Biją skutecznie, aczkolwiek osobą bitą najczęściej jest niżej podpisana. Niestety w natłoku moich ostatnich już praktyk okazało się, że czasu wolnego mam niewiele, a już na pewno nie jest to czas, który mogłabym przeznaczyć na pisanie. Przez ostatnie trzy tygodnie mój czas wypełniało przygotowywanie lekcji dla licealistów, a w rzadkich przerwach wykonywanie czynności organizacyjnych związanych ze zbliżającym się powoli ślubem. Te chwile naprawdę wolne wykrozystywałam na spanie i na wygrzebywanie się z wkurwu wywołanego praktykami.
No ale ad rem.
Praktyki w liceum są cholernie trudne. To nie jest użalanie się nad sobą tylko stwierdzenie faktu. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, trzeba było iść do LO nr30cośtam i zagadać z nauczycielką, żeby wyrobić tydzień a wpisać sobie cztery. Niestety, ta droga nie jest dla mnie. Uczciwie wróciłam do swojego liceum, które w moim prywatnym mniemaniu należy do Świętej Poznańskiej Trójcy, bo naprawdę chciałam się czegoś nauczyć i spotkać z wysokim poziomem stojąc z drugiej strony biurka. Chciałam, to mam...









