Aby się trochę zenergetyzować polecam słuchanie składanki "100 best film classics" na przemian z "Huśtawkami" Kleyffa.
Jeden jest rytm, jeden rytm
ważny jest wydech i wdech
nasyć się równym oddechem
nasyć się dzisiaj za trzech
Raz tylko dany Ci czas, ani on Twój ani czyj
z czasem się wszystko ustoi
żyj na huśtawce, żyj!
Wczoraj poszło okno w kuchni i gigantyczny pawlacz. Słowo gigantyczny oznacza miejsce, gdzie trójka dzieci w wieku 4,8,10 mogła spokojnie leżeć razem (jak Ojciec zbudował, to pozwolił nam pobuszować). Po kilku godzinach mojej pracy udało mi się wyrzucić stamtąd ok. 10 bardzo wielkich i bardzo starych toreb, stare tapety, worek pełen milicyjnej siatki maskującej, 15 puszek emalii ftalowej, stare słoje, siatkę ogrodzeniową zieloną, karton butów z młodości mojej Mamy (ślubne zostały), sokowirówkę sprzed lat 30, ekspres sprzed lat 15 i parę innych ciekawych rzeczy. Panowie spod śmietnika bardzo się ucieszyli z moich porządków i zabrali większość toreb oraz sprzęt. A ja mam nareszcie porządek w pawlaczu, zmieściłam nawet wielką torbę podróżną na kółkach, będzie też można schować kozaki.
A wszystko dlatego, że zamarzyło mi się upiec małe babeczki migdałowe na święta, a chciałam koniecznie użyć do tego starej blachy na6 babeczek, której używał mój pradziadek w swojej piekarni. Znalazłam!









