01 kwietnia 2007, 20:48 - niedziela
kwiecień 2007strona główna
wiosna ach to Ty

Muszę zdecydowanie stwierdzić, że od margerity truskawkowej w The Mexican można się uzależnić. W piątek przyjęłam trzy i mogłabym jeszcze więcej. Tequila i mrożone truskawki bardzo mi odpowiadają. Zbieram się na spróbowanie cytrynowej, chociaż jakoś nie mogę się przekonać, bo mam przeczucie, że jakby była limonkowa, to na pewno byłaby lepsza. AAA, jakie to było miłe, po całym miesiącu regularnego zapieprzu, odpocząć w piątek wieczorem sącząc ten boski napój. Paluszki serowe też niczego sobie. Innych rzeczy akurat tym razem nie testowałam, ale po wcześniejszych wizytach The Mexican wysoko plasuje się w moim rankingu miłych i niezbyt drogich miejsc. Szkoda tylko, że tajemnicę Zorro poznałam już wcześniej.

Kontynuując tematy kulinarne, bo żal by było nie zapisać. Parowar jest dla mnie absolutnie genialnym wynalazkiem. W piątek przyjęłam łososia, do tego brokuły, marchewka, kalafior - wszystko kolorowe, nie rozpaćkane, a przede wszystkim - nie wymagające zbyt dużego solenia. Jak tam dalej pójdzie, to zacznę gotować na parze już przed szpitalem, tak mi się to podoba. W tym tygodniu zamierzam sparować coś bardziej mięsnego. Zapewne na tę moją tendencję wpływ ma także pogoda za oknem. Słońce świeci, można się lżej ubrać, a więc jest i potrzeba aby lżej jeść. Ciekawe, czy w ten trend wpisuje się ta margerita. Pewnie tak, w końcu zawiera truskawki.

I dalej w dziedzinie kuchennej - wypróbowałam ostatnio pierwszy przepis z ksiązki Nigelli. Ja generalnie ksiażki kucharskie kupuję tylko po to żeby je mieć i co najwyżej czerpać jakąś inspirację, ale makaron z pulpecikami był bardzo kuszący. Przepis polecam - cała rodzina zgodnie stwierdziła, że jest to bardzo dobre. Dobrze, że nie słyszeli jak klęłam formując malutkie pulpeciki z 3/4kg mięsa. 

 

A tak poza tym, to jak pisałam - praktyki zakończone. Ku mojemu zdziwieniu na koniec zostałam wyściskana i dostałam bardzo dobrą opinię w dzienniczku. Zapamiętać na przyszłość - jeśli będe miała praktykantki to nie będę ich całować na koniec - niektórzy tego nie lubią (ja).  Nie narzekam, że się to skończyło, aczkolwiek nie zaprzeczam - nauczyłam się czegoś. Teraz za to mam czas na... wszyscy wiedzą co, żal powtarzać te dwa biedne słowa.

 

Zresztą trudno się zajmować działalnością naukową, skoro sukienka jest już zamówiona :) Udałam się w czwartek z Mamą do pracowni pani Dudy-Koprowskiej, gdzie mój pomysł został przelany na papier. Sukienka będzie prosta, bez zbędnych ozdobinków, jednoczęściowa, u góry dopasowana, na dole lekko poszerzana, z zielonego czegoś, co nazywa się szacośtam jedwabny. Nie orientuję się totalnie w materiałach, wiem, że w sztucznym jest gorąco, a bawełna jest miła :P Do tego będzie szal, w założeniu srebrny, ale co z tego wyniknie, to jeszcze nie wiadomo. No i pantofelki robione pod kolor sukni. Tak wiem, jestem typową kobietą i chcę wyglądać na własnym ślubie najpiękniej na świecie. I w ogóle mi to nie przeszkadza. Całe szczęście swoje marzenia mogłam spełniać za niewygórowaną cenę.

Dalej ślubnie - obrączki są zamówione, zupełnie nie takie jak chciałam na początku, ale bardzo ładne. Zawsze unikałam złota złotego, wolałam srebro i białe złoto, a tym wypadku wyjątkowo dałam się skusić - po prostu weszłam do sklepu i już. Zobaczymy, jak będę żałować, to przemaluję srebrnym markerem ;) Najważniejsze było, żeby były bardzo wąskie, bo we wszystkich szerszych wyglądam jak z nakrętką od śruby na palcu. Te mają tylko 3mm, jako jedne z niewielu. Chyba jest teraz jakaś moda na nakrętki.

 

A zostawiając kuchnię oraz tematykę ślubną to chciałam zauważyć, że święta idą. I kwiecień się zaczął. I do końca czerwca są trzy miesiące. I generalnie to... gulp. Dwa słowa wiszą mi nad głową. Byle się nie dać :)

   Komentarze: 3
1.
iskanna   www
» 2007-04-02 12:53 » ---.icpnet.pl
Ojacie, opis sukienki i pantofelków brzmi zachęcająco :)
 top
2.
regdos.com   www
» 2007-04-02 15:50 » ---.icpnet.pl
>>W tym tygodniu zamierzam sparować coś bardziej mięsnego.

No ostatecznie zamiast pasztetu może być parowar ;>

... dziwne słownik Firefoxa nei zna słowa "parowar" za to jest "paro war"
 top
3.
Aleksandra   www  gg
» 2007-04-02 22:58 » ---.icpnet.pl
Mam nadzieję, że na żywo też będzie to zachęcające.
 top
   Dodaj komentarz: