03 kwietnia 2005, 13:22 - niedziela
kwiecień 2005strona główna
to jest gorsze niż nałogi
Nie dało rady inaczej, miałam bloga już chyba 4 lata temu, zmieniałam adresy, serwery, borykałam się z niechcianymi gośćmi, zaczytywałam w cudzych blogach. Jak każdy, chyba. I wróciłam, na mój stary, kochany adres, żeby znowu dać się wciągnąć. Rozmiary blogowej choroby poznałam dopiero niedawno, kiedy wyśniłam sobie cashew i june, w jakiejś irracjonalnej sytuacji. Z mojego punktu widzenia wolałabym, żeby nikt mnie nie śnił, dlatego wyżej wymienione za naruszenie ich prywatności w nocy przepraszam :) Nie mam nawet jakiegoś konkretnego powodu do prowadzenia kolejnych zapisków, nie jestem zakochana, nie jestem w ciąży, nie mam problemów egzystencjalnych, po prostu lubię to. Żeby jeszcze te smsy teraz tyle nie kosztowały. No ale było kasować bloga te dwa lata temu? Miałam darmowego, teraz mam za swoje. W htmlu pogrzebię później, za mało zieloności tutaj, a przecież zielony jest najpiękniejszym kolorem... Teraz zamierzam pouczyć się genetyki, bowiem od ostatniej notki na blog.pl postarzałam się ciut i trzeci rok daje się we znaki. Może jestem też trochę mądrzejsza? Oby!
   Komentarze: 0
   Dodaj komentarz: