02 lipca 2005, 18:16 - sobota
lipiec 2005strona główna
Bo nie ma takiej przeszkody, której nie możnaby obejść, przeskoczyć, rozwalić na kawałki.
Nie ma takiej przeszkody, a więc niżej podpisana zakończyła swoją pracę licencjacką, zdała ostatni egzamin z inżynierii genetycznej na pięć (sic!) i teraz czeka tylko na obronę mająca nastąpić w piątek, dnia ósmego lipca, o godzinie niewiadomej i miejscu też. Czuję się genialna. Czuję się szczęsliwa. Brakuje mi tylko ogona, którym mogłabym machać z radości, biorąc przykład z dwóch moich potworków. Oczywiście nie siadam na laurach, do obrony nalezy się porządnie przygotować, ale na trzy imprezy czas się znajdzie, a co :) Reasumując: jestem piekna, mam szanse na stypendium, mam kochającą rodzinę, bardzo wspaniałego RG obok i jest cudownie. A gdzie tkwi haczyk? ;) PS. z godziny 18:07 A w piekarniku właśnie szykuje się moje kolacja - łosoś. Nie trzeba mi więcej do szczęścia :)
   Komentarze: 0
   Dodaj komentarz: