cii
Nie będzie więcej Italia Felice.
Pewnie nic nie będzie.
Mama walczy z rakiem płuc, ja walczę ze studiami podyplomowymi. Jestem ciocią, będę po raz kolejny.
Życie jest zupełnie inne niż w internecie.
A ja chudsza. Słowa przy okazji też uciekają. Nie umiem pisać. Nie fascynuje mnie pisanie, jak przed laty. Kiedy każdą emocję trzeba było zanotować, żeby rozkoszować się nią potem przez kilka dni. On... ja... kolejne rozstania, kolejne zakochania, kolejne hektolitry piwa i paczki fajek.
Dziś jeżdżę do pracy co rano, wieczorami kocham się z mężem. Po drodze inne obowiązki i przyjemności. Przyjemności i obowiązki.
To, co się zmienia, to ich wzajemny stosunek.
Samych przyjemności









