matrix reaktywacja
W mordę jeża, ale ten czas ucieka.
Pisze do Was mężatka z ponad rocznym stażem, młodszy asystent w laboratorium poznańskiego szpitala, posiadaczka własnego mieszkania na Grunwaldzie i generalnie bardzo szczęśliwa kobieta.
Poukładało się wszystko, pod linijkę marzeń i zamówień.
I choć każdy chciałby mieć zawsze ciut więcej, niż ma, ja też, to jest naprawdę dobrze.
Tylko przytyłam jak świnka, ale ciii ;)
Martix reaktywacja. Stay tuned.









