:)
żyję
jestem w szpitalu od 22 lutego
mam wlaśnie 4h przepustki, tak mało, bo ciągle jestem na dożylnych lekach
leczą mnie na chorobę Leśniowskiego-Crohna
do końca życia będę się zmagać
ale zmagam się
jest lepiej, śpię, jem
przytyłam nawet ciut
Mamę zoperowali, będzie w domu szybciej niż ja
trzymajcie kciuki
jestem w szpitalu od 22 lutego
mam wlaśnie 4h przepustki, tak mało, bo ciągle jestem na dożylnych lekach
leczą mnie na chorobę Leśniowskiego-Crohna
do końca życia będę się zmagać
ale zmagam się
jest lepiej, śpię, jem
przytyłam nawet ciut
Mamę zoperowali, będzie w domu szybciej niż ja
trzymajcie kciuki









