dieta, dzień czwarty
Twaróg był lajtowy.
Dopiero dzisiaj okazało się, że ta dieta jednak trochę osłabia. Boli mnie głowa, lekko mi się kręci, bardzo łatwo się męczę. Żeby wytrwać zrobiłam sobie kawę, taką jak zawsze, 3w1, z kapką mleka. Myślę, że od razu nie utyje od tego, a samopoczucie się poprawi. Kurczak się gotuje ;)
EDIt: odżyłam, naprawdę. Dziękuję Ci Nescafe ;D









