31 października 2007, 19:12 - środa
październik 2007strona główna
dieta, dzień drugi

Żyję. Ziemniaki to był pikuś, doprawdy. Oczywiśćie solone, inaczej nie miały szans.

Dzisiaj kończę powoli moją marchewkę. Ja jestem jednak zdżarta. Czy to gotowana marchew, czy cokolwiek, ja po prostu muszę jeść ;/ 

Marzę o skibce chleba. I kawie.

Jutro twaróg. W moim sklepie nie było chudego, przysięgam! Wzięłam półtłusty, 3/4 kg, więcej i tak nie było, ale zobaczymy jak mi pójdzie. Bo jak się skończy to zostanie mi tylko twaróg wędzony. 

   Komentarze: 5
1.
KAnusia   www
» 2007-11-01 16:54 » ---.acn.waw.pl
Bue? Za mało różnorodne jedzenie jednorazowo, można sobie obrzydzić dokumentnie wszystkie składniki diety w ten sposób (jakby marchewka nie była obrzydliwa i bez tego ;)).
 top
2.
droc
» 2007-11-02 00:23 » ---.icpnet.pl
taaa. Diety są po to, żebyśmy już na ziemi zasmakowali piekła (imho).
Powodzenia! Moja silna wola w walce z kilogramami kończy się zazwyczaj po tygodniu :P

pzdr,
 top
3.
Aleksandra   e-mail  www  gg
» 2007-11-02 10:01 » ---.icpnet.pl
moja silna wola też tak ma, dlatego ta dieta jest pięciodniowa ;)
-3,5 kg na stanie dziś rano

a, droc, wiesz, że Twój blog jest niekompatybilny z firefoxem?
 top
4.
iskanna   www
» 2007-11-03 10:12 » ---.eastwest.com.pl
Ładny efekt. Nie wiem czy u mnie taki spadek wagi by cos zmienił, ale samopoczucie od razu lepsze :)

POczekam jednak aż dasz znać jak się ma efekt jojo, bo tego chcialabym uniknąć ;)

Badz dzielna i wytrwała :)
 top
5.
droc
» 2007-11-03 17:46 » ---.icpnet.pl
Ola - nie wiedziałem bo nigdy nie miałem FF ;-)
 top
   Dodaj komentarz: