14 września 2007, 08:03 - piątek
wrzesień 2007strona główna
blog life =/= real life?

Śniła mi się dzisiaj Crazy. Że specjalnie jechalam do Krakowa, żeby się z nią spotkać. Jak zresztą parę innych osób z blogoświatka, aczkolwiek dla mnie anonimowych. Że robiliśmy zrzutkę na ciuszki dla Gabrysi. I że udało mi się zamienić z Nią tylko kilka słów, bo pociąg nie będzie czekał.

Dziwne. Nie znamy się, nie piszemy maili, nie rozmawiamy na GG. Raz udzieliłam się w jej akcji charytatywnej, więc wiem jak się nazywa. Zdjęcia zamieszcza na blogu, jej mąż też ma na imię Tomasz. Idzie tym samym tokiem co ja, właśne kończy studia i pracę mgr. Ale jest nieznajoma, obca. I od razu do snów?

Zastanawiam się, czy to moje ukochane miasto mnie woła? Czy za dużo komputera? Czy może to jakiś znak ;)
Dość bredzenia, czas do pracy mgr. Pierwszy rozdział zaakceptowany w 200%.

   Komentarze: 0
   Dodaj komentarz: