prawo murphy'ego
- jeśli wyśle się smsa do małżonka z informacją "wracaj szybko (...) pragnę, pożądam" o godzinie 18:54, to można być pewnym, że o 20:50 jeszcze go w domu nie będzie
- jeśli będzie duże zapotrzebowanie na przyrodnika w pewnej szkole, to można być pewnym, że wymagają papierka, którego moja uczelnia nie wystawia
- jeśli pół Polski emigruje na Wyspy, to można być pewnym, że jedna z dwóch najbliższych przyjaciółek wyleci do Irlandii (no niby skoro są dwie to mamy pół na pół, pieprzona statystyka)
- jeśli chcę zmienić sprzęt stomijny to można być pewnym, że w samym środku operacji przyjdzie koleżanko/klientka do Tomasza i będę się modlić, żeby nie zacząć burczeć na cały regulator









